Sierść psa nie jest kwestią przypadku ani dodatkiem stworzonym wyłącznie po to, by można ją było dowolnie skracać, stylizować czy dopasowywać do aktualnych trendów. To efekt biologii, środowiska oraz ról, jakie psy pełniły u boku człowieka przez setki pokoleń. Nawet jej brak nie jest błędem natury.

Każdy włos - lub jego nieobecność - ma swoje zadanie, a sposób, w jaki skóra i okrywa włosowa funkcjonują, bezpośrednio wpływa na komfort i zdrowie zwierzęcia. Dlatego pielęgnacja oparta wyłącznie na wyglądzie bardzo często prowadzi do problemów, których na pierwszy rzut oka nie widać.

Cykl życia włosa

Włos psa wyrasta z mieszka włosowego i przechodzi określony cykl życia: najpierw rośnie, potem stopniowo obumiera, a na końcu zostaje zastąpiony nowym. To, jak długo trwa ten proces oraz czy włos wypada samoistnie, czy pozostaje w skórze, zależy od typu okrywy.

  • Rasy liniejące: Psy takie jak labradory, beagle czy owczarki niemieckie, linieją sezonowo i intensywnie.
  • Rasy nieliniejące: Pudle, bichony czy maltańczyki praktycznie nie gubią włosa, ale wymagają regularnego strzyżenia.
  • Rasy szorstkowłose: Sznaucery, jamniki szorstkowłose czy teriery potrzebują trymowania.

Nie jest to kwestia wygody opiekuna ani mody, lecz naturalnych procesów zachodzących w ciele psa. 

Różne typy okrywy, różne potrzeby

U psów krótkowłosych oraz tych z podszerstkiem (np. boksery, dobermany, labradory czy husky), martwy włos oddziela się samoistnie. W ich przypadku pielęgnacja polega przede wszystkim na pomocy w jego usuwaniu poprzez regularne wyczesywanie, kąpiele i dokładne suszenie. Dzięki temu skóra może swobodnie oddychać, a sierść zachowuje swoją funkcję ochronną.

U psów o sierści rosnącej nieprzerwanie (np. pudle, maltańczyki, shih tzu czy yorkshire teriery), włos nie kończy cyklu samodzielnie. Bez systematycznego strzyżenia i rozczesywania szybko tworzy się filc, który ciągnie skórę, zatrzymuje wilgoć i może powodować bolesne stany zapalne.

Osobną grupę stanowią psy szorstkowłose, takie jak sznaucery czy foksteriery. U nich włos obumiera, ale pozostaje w mieszku włosowym. Strzyżenie maszynką nie usuwa martwego włosa, co prowadzi do utraty jego naturalnej struktury oraz funkcji ochronnej. Właściwą metodą pielęgnacji jest trymowanie, czyli usuwanie włosa zgodnie z jego naturalnym cyklem, tak aby nowy mógł prawidłowo odrosnąć.

 

Różne typy okrywy, różne potrzeby

U psów krótkowłosych oraz tych z podszerstkiem (np. boksery, dobermany, labradory czy husky), martwy włos oddziela się samoistnie. W ich przypadku pielęgnacja polega przede wszystkim na pomocy w jego usuwaniu poprzez regularne wyczesywanie, kąpiele i dokładne suszenie. Dzięki temu skóra może swobodnie oddychać, a sierść zachowuje swoją funkcję ochronną.

U psów o sierści rosnącej nieprzerwanie (np. pudle, maltańczyki, shih tzu czy yorkshire teriery), włos nie kończy cyklu samodzielnie. Bez systematycznego strzyżenia i rozczesywania szybko tworzy się filc, który ciągnie skórę, zatrzymuje wilgoć i może powodować bolesne stany zapalne.

Osobną grupę stanowią psy szorstkowłose, takie jak sznaucery czy foksteriery. U nich włos obumiera, ale pozostaje w mieszku włosowym. Strzyżenie maszynką nie usuwa martwego włosa, co prowadzi do utraty jego naturalnej struktury oraz funkcji ochronnej. Właściwą metodą pielęgnacji jest trymowanie, czyli usuwanie włosa zgodnie z jego naturalnym cyklem, tak aby nowy mógł prawidłowo odrosnąć.

 

Specjalne przypadki: Psy bezwłose i mieszańce

Warto również pamiętać o psach bezwłosych, takich jak xoloitzcuintle (nagi pies meksykański) czy chiński grzywacz. Brak sierści nie oznacza braku potrzeb pielęgnacyjnych - wręcz przeciwnie. Ich skóra przejmuje wszystkie funkcje ochronne, przez co jest bardziej wrażliwa na słońce, zimno i urazy. Wymaga ona regularnego nawilżania oraz ochrony przed promieniowaniem UV.

Nie można zapominać o mieszańcach, których sierść często łączy cechy różnych ras. Świadome rozpoznanie typu okrywy u kundelka pozwala dobrać odpowiednie narzędzia i techniki, by zapewnić mu komfort, zdrową skórę i uniknąć powstawania bolesnych kołtunów.

 

Mit letniego golenia

Jednym z najczęściej powtarzanych mitów jest przekonanie, że zgolenie sierści latem poprawia komfort psa. Tymczasem sierść i podszerstek działają jak naturalny termos, chroniąc organizm zarówno przed chłodem, jak i nadmiernym ciepłem. Golenie „do skóry” psów z podszerstkiem (np. samojedów, akit czy szpiców) nie poprawia ich komfortu, a wręcz może prowadzić do przegrzewania i problemów dermatologicznych.

Grooming nie powinien być walką z naturą psa ani próbą jej zmiany. Jego celem jest troska i współpraca z tym, jak ciało zwierzęcia zostało zaprojektowane. Świadoma pielęgnacja to nie kwestia estetyki, lecz zdrowia, komfortu i szacunku do psa.

 

Małgorzata Kudas

Jestem hodowcą, groomerką i pasjonatką pudli od 1986 roku. W 2001 roku założyłam hodowlę INTER STUDIO FCI, koncentrując się wyłącznie na tej rasie. Pudle to mój styl życia – uczą, inspirują i motywują do działania. Każdy miot planuję odpowiedzialnie, dbając o zdrowie, charakter i przyszłość moich psów. Jako groomerka, członkini Polskiego Stowarzyszenia Groomerów, traktuję pielęgnację nie tylko jako zawód, ale też formę sztuki i wyraz szacunku dla rasy. Prowadzę szkolenia, dzielę się wiedzą z właścicielami i profesjonalistami, łącząc doświadczenie hodowcy z codzienną praktyką groomerską.